piątek, 5 października 2012

28. Imagin z Louisem dla @kasia__555

Jesteś dziewczyną Louisa. Tak, Louisa Tomlinsona z One Direction. Jesteście razem prawie rok. Bardzo go kochasz, zresztą z wzajemnością. Układa wam się naprawdę dobrze. Jedynym problemem są jego fanki. Codziennie dostajesz wiadomości od nich. Treść ich nie jest miła. Życzą Ci śmierci, mówią, że jesteś brzydka i gruba, że wyłudzasz od niego pieniądze. Nie ma dnia, w którym nie dostawałabyś przykrych uwag na temat swojego wyglądu lub zachowania. Kilka razy kłóciłaś się z Louisem właśnie przez niemiłe komentarze fanek ich zespołu. Chłopak mówił Ci, abyś nie przejmowała się tym wszystkim.
- "Kocham Cię. Nic tego nie zmieni. Te dziewczyny zazdroszczą Ci. Robią to wszystko specjalnie. Chcą Cię dobić. Chcą rozbić nasz związek i sprawić, żebyś zniknęła na dobre z mojego życia. Wiem, że jest to dla Ciebie trudne do przejścia. Wiem, że sobie z tym nie radzisz, ale pamiętaj. Pamiętaj, że bez względu na wszystko kocham Cię i nigdy Cię nie zostawię. " - powiedział Lou, gdy przeczytałaś kolejne niesympatyczne słowa na swój temat. - "Proszę Cię, nie przejmuj się tym."
- "Jak mam się nie przejmować? To nie Tobie każdego dnia masa dziewczyn życzyła śmierci. To nie do Ciebie przychodzą wiadomości o tym jaki beznadziejny jesteś, jak obrzydliwie wyglądasz. Proszę, nie mów mi, że mam to zaakceptować i z tym żyć." - powiedziałaś, po czym rozpłakałaś się.
- "T.I, nie płacz. Proszę." - mówił.
- "Daj mi spokój. Nie mam ochoty o tym już rozmawiać. Jedyne czego pragnę to spokoju. Mogę spędzić kilka chwil sama?" - Szatyn nałożył bluzę i buty, chwilę potem głośno trzasnął drzwiami. - "Znowu to samo." - pomyślałaś i zaczęłaś jeszcze bardziej płakać. - "Dlaczego ja? Co ja im zrobiłam? Powinnam z nim zerwać, wtedy będę miała trochę spokoju." - pomyślałaś. Pomaszerowałaś do toalety, aby wytrzeć rozmazany po całej twarzy tusz. Otworzyłaś szafkę, z której wyleciało malutkie opakowanie. Zajrzałaś do niego i wyjęłaś z niego mały, srebrny przedmiot. Dłuższą chwilę obracałaś go w dłoni i zastanawiałaś się czy pokaleczenie się poprawi Twój nastrój. Nadstawiłaś lewy nadgarstek i przejechałaś żyletką po nim. Poleciało trochę krwi, a Ty poczułaś się odrobinę lepiej. "Jeszcze jedno nacięcie i będzie dobrze." - powiedziałaś sobie. Znowu przycisnęłaś żyletkę do nadgarstka, tym razem zrobiłaś to mocniej. Nagle zaczęło wypływać dużo krwi, a Tobie robiło się słabo. Opadłaś na podłogę. Nie miałaś ani trochę siły, żeby zadzwonić po jakąkolwiek pomoc. Po chwili zauważyłaś jakieś jasne światło, było coraz bliżej Ciebie. Słyszałaś jak ktoś krzyczał Twoje imię i Tobą potrząsał. Wydawało Ci się, że to był Louis.
- "Nie umieraj. Kocham Cię! To wszystko moja wina!" - krzyczał. W ułamku sekundy poczułaś się wolna, szczęśliwa i zadowolona. W końcu było Ci dobrze. Umarłaś. Nie udało się Ciebie uratować. Kilka dni potem odbył się pogrzeb. Nie tylko Ty żegnałaś się ze światem żywych, Louis też. Lekarze powiedzieli mu, że byłaś w 2 miesiącu ciąży. Dobiła go myśl, że stracił nie tylko Ciebie, ale i owoc waszej miłości. Popełnił samobójstwo, bo nie umiał żyć bez Ciebie, bez was. Teraz jest tam wam lepiej. A wasza miłość trwa nieprzerwanie.  



Imagin dla @kasia__555. Mam nadzieję, że się podoba. Jutro imagin z Harrym dodam wcześniej { jakoś o 14.00 - 15.00 }, bo przed 19.00 muszę już być u przyjaciółki. DZIĘKUJĘ ZA TYLE WEJŚĆ I KOMENTARZY. JESTEŚCIE NIESAMOWICI :) xx

15 komentarzy:

  1. AAAAA! ŚWIETNY, ŚWIETNY, ŚWIETNY! :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne ! Naprawdę mi się wkręciły te imaginy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo jaaa! świetny!<3 poprostu genialny<3 jesteś niesamowita<3 xx

    OdpowiedzUsuń
  4. AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! GENIAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAALNYYYYYYYYYYYYYYY <3

    OdpowiedzUsuń
  5. pobeczałam się. A co do nocki to zrobimy PAAAAAAAAAAAAARTY HAAAAAAAAAARD!

    OdpowiedzUsuń
  6. NIAAAAAAAAAAAAAAAALLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLL DAWAJ JAKIŚ Z NIALLEM +18, ALBO NAJLEPIEJ +21!

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny imagin jak zresztą wszystkie inne :-D mam łzy w oczach chyba nutyd zadzwonić do Zayna :-P już się mnie się doczekać kolejnego imagina :-D
    SylviaMalik12

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny był. Było mi smutno że mnie uśmierciłaś, ale skoro tam po drugiej stronie mi było lepiej z Louisem to chyba dobrze. Dzięki za imagin dla mnie.
    Pozdrawiam xoxo/Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. masz talent do pisania ,ale przeraził mnie ..
    Lou sie zabił .. słabo mi się zrobiło .

    OdpowiedzUsuń